Dziś jest: wtorek, 15-10-2019, Imieniny: Jadwigi, Leonarda, Teresy
Do zakończenia roku
szkolnego pozostało:
Biuletyn Informacji Publicznej XML

Aktualności

Ogłoszenia dyrektora

E-dziennik.jpeg

Szkolne koło wolontariatu.png

Blog Anioły ze szkoły

Zastępstwa.jpeg

Statystyka odwiedzin:
Dzisiaj: 1035
W tym miesiącu: 14295
Wszystkich odwiedzin: 789976
Elektroniczna skrzynka podawcza - ePUAP

wrzesień 2018 r.

wrzesień 2017 r.

Informacja o  wynikach poszukiwania właściciela  i dalszym  losie kotka,

którym zaopiekowali się uczniowie naszej szkoły

IMG_6073.jpeg

 

14 września,  bardzo przejęci uczniowie,  przynieśli do  opiekunów szkolnego koła „Anioły ze Szkoły” młodego kotka. Poinformowali, że kotek kuleje i ma chyba  złamaną tylną łapkę.  Mieli rację. Wyraźnie było widać, że nóżka jest złamana a kot bardzo cierpi.

Od razu więc zadzwoniliśmy do pana Czesława Sankowskiego z Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska  Urzędu Gminy z informacją o kocie i prośbą o szybką interwencję.  Pół godziny później mieliśmy odpowiedź, że kot do czasu znalezienia właściciela może być  leczony w przychodni weterynaryjnej VetOptimum w Popielowie  na koszt gminy.  Była też prośba, aby spróbować ustalić  kto jest właścicielem nieszczęsnego koteczka.

Kotka  zawieźliśmy, a lekarz weterynarii po jego ogiędzinach stwierdził,  że trzeba zrobić prześwietlenie i najpewniej bez operacji się nie obejdzie.  Prześwietlenie i operacja mogą być zrobiona najwcześniej w poniedziałek i do tego czasu ktoś musi się kotkiem zaopiekować i  przywieść go w poniedziałek  z powrotem do lecznicy.

Kotkiem zaopiekowała się jedna z nauczycielek naszej szkoły, a w poniedziałek zawiozła go do lecznicy na operację. W międzyczasie do szkoły zgłosiła się osoba podająca się za właściciela zwierzęcia. Została przez nas poinformowana o losie zwierzęcia I jego leczeniu. Przekazaliśmy  też informację panu  Sankowskiemu  z UG o odnalezieniu właściciela kota.

Myśleliśmy, że w tym momencie nasza rola w ratowaniu zwierzecia się skończyła. Niestety nie mieliśmy racji. Po kilku dniach z ciekawości zadzwoniliśmy do lecznicy, aby dowiedzieć się jak przebiegła operacja I jak czuje się kot.  Dowiedzieliśmy się, że właściciel zwierzęcia nie chciał zgodzić się na operację  I pokrycia związanych z nią kosztów. Skazywał więc swoje zwierzę na kalectwo I długotrwałe cierpienie, a może I na śmierć.

I tu wielkie słowa uznania dla lekarzy z lecznicy weterynaryjnej VetOptimum z Popielowa. Po rozmowie z właścicielem kota, który nie chciał  go dalej leczyć, przekonali go do zrzeczenia się praw do zwierzęcia.  Operację przeprowadzili dzieląc koszty z Fundacją z Brzegu.

Kaleki kotek  mógł podzielić los tysięcy innych zwierząt, które latami czekaja w schronisku na swój dom. Na szczęście spotkał na swojej drodze ludzi, którzy nie pozostali bezduszni na jego los. Ludzi, którzy go wyleczyli I ludzi, którzy znaleźli  mu dom.

Anioły ze Szkoły z radością informują, że kotek ma obecnie na imię FART ( naprawdę miał wielkiego farta w życiu ), ma swój dom, czuje się dobrze po operacji I codziennie dostarcza swym nowym opiekunom wiele radości.